Stażowe, żeglarskie rejsy morskie, co to jest i jak wybrać właściwy.

Każdy, kto myśli o uzyskaniu dowolnego certyfikatu kompetencji (patentu żeglarskiego) potwierdzającego umiejętności prowadzenia jachtu na morzu, prędzej czy później natknie się na pojęcie rejsu stażowego.

Różne systemy szkolenia żeglarskiego stawiają różne wymogi do osiągnięcia poszczególnych stopni żeglarskiego wtajemniczenia. Tabelka poniżej pokazuje minimalne wymogi dla poszczególnych stopni żeglarskich, zarówno w systemie Polskiego Związku Żeglarskiego jak i RYA.

Warto na wstępie dodać, że staż morski dla stopnia Morskiego Sternika Motorowodnego, zdobywa się tak samo jak na stopień Jachtowego Sternika Morskiego , czyli można na jachtach żaglowych, ale nie na odwrót. Ponadto staż morski można odbyć na dowolnym jachcie, z dowolnym kapitanem. Każdy prowadzący jednostkę ma prawo do wystawienia zaświadczenia o wypływanych godzinach.

Przegląd certyfikatów kompetencji i wymogów stażu morskiego w systemach szkoleniowych polskim i brytyjskim

System PZŻ
Stopień żeglarskiWymagany staż
Jachtowy Sternik Morski200 godzin w co najmniej dwóch rejsach morskich, szkolenie i egzamin
Kapitan Jachtowy1200 godzin od czasu zdobycia patentu JSM. W tym: 100 godzin na wodach pływowych, 100 godzin na jachcie powyżej 20 metrów, 400 godzin samodzielnego prowadzenia rejsów
Wymagania stażowe dla morskich patentów według systemu Polskiego Związku Żeglarskiego
System RYA
CertyfikatZalecany Staż (przed przystąpieniem do szkolenia, egzaminu)
Competent Crew5 dni na morzu, 100 mil morskich, 4 godziny nocne
Day Skipper5 dni na morzu, 100 mil, 4 godziny nocne
Coastal Skipper15 dni na morzu, 300 mil morskich, 8 godzin nocnych, 2 dni jako skipper
Yachtmaster Coastal800 mil morskich, 30 dni na morzu, 2 dni jako skipper, 12 nocnych godzin. Połowa na wodach pływowych. Plus wymogi dotyczące innych szkoleń (radio, pierwsza pomoc, STCW). Dla posiadaczy certyfikatu Coastal Skipper – pomniejszone o połowę.
Yachtmaster Offshore2500 mil morskich, 60 dni na morzu, 5 przelotów o długości ponad 60 mil morskich, z czego skipperowanie minimum dwóch z tych przelotów i minimum dwa z nich z nocnymi przelotami, pięć dni prowadzenia rejsów. Przynajmniej połowa stażu na wodach pływowych. Ponadto szkolenia jak w przypadku YM Coastal
Yachtmaster OceanCertyfikat kompetencji YM Offshore, plus: udział w przelocie o nieprzerwanej długości minimum 600 mil morskich, jacht musiał być w morzu przez nieprzerwane 96 godzin i na odcinku co najmniej 200 mil morskich znajdować się co najmniej 50 mil morskich od brzegu lub obiektów naniesionych na mapę. Kandydat musi pokazać, że w trakcie rejsu była prowadzona astronawigacja, a także udowodnić że brał aktywny udział w przygotowaniu rejsu (zaprowiantowaniu itp.). Potwierdzane egzaminem z astronawigacji.
Brytyjskie (RYA) wymagania stażowe dla certyfikatów kompetencji (certificates of competence, opr. własne na podstawie Yachtmaster Scheme: Syllabus and Logbook)

Żeglarski rejs stażowy, będzie się różnił od czarteru, wakacji pod żaglami, albo od rejsu turystycznego głównie ilością czasu spędzonego na morzu.

Stażówka, ma przygotować do żeglowania i pokazać życie na morzu, stąd też istotne jest, żeby rejs nie był tylko 40 milowym przebiegiem w ciągu jednego tygodnia, gdzie na morzu spędza się dwie godziny dziennie, a w knajpie sześć.

Czym powinien charakteryzować się dobry rejs stażowy?

Ilość czasu spędzonego na morzu

Powinna być duża, ale bez nadmiernej przesady. Oczywiście można zrobić tygodniowy rejs, gdzie nie zobaczy się w ogóle lądu, ale mało kto to wytrzyma, a wręcz przeciwnie: wszyscy będą pod koniec rejsu wychodzić z jachtu na czworaka z wyczerpania. Po drugie praca na cumach i współpraca załogi podczas dokowania jachtu jest niezmiernie ważnym elementem żeglarskiego szkolenia, więc warto zobaczyć jak się to robi więcej niż raz. Moim zdaniem dobry rejs stażowy to jakieś 70 do 100 godzin w ciągu tygodnia. Oczywiście można trafić na oferty w rodzaju sto godzin w pięć dni, ale zwykle kończy się to albo niedosytem z nieosiągniętego celu, albo ogólnym, wyczerpaniem pod koniec rejsu.

Doświadczony Kapitan

Na stażowy rejs żeglarski jedziemy się czegoś nauczyć, stąd też warto mieć od kogo i dowiedzieć się czy skipper rejsu na który się wybieramy to człowiek, który pływa regularnie i rzeczywiście już opatrzył się z różnymi sytuacjami na morzu. Rejsy często organizowane są przez ambitnych żeglarzy amatorów, którzy żeglują raz – dwa razy w roku. Rejsy wychodzą różnie (co nie znaczy, że źle!) ale od kogoś, kto pływa dużo i często usłyszymy zdecydowanie więcej „morskich opowieści”, z których można się sporo nauczyć. Dobrze jest też trafić na kogoś, kto swoją przezornością raczej pokaże nam jasne strony żeglarstwa i przy okazji nauczy nas, jak unikać tych ciemnych, czyli na przykład pływania w sztormach. Ważna jest również osobowość kapitana, czy jest to człowiek, który da Ci popełniać kontrolowane błędy i czy będzie się dzielił z Tobą swoimi wiedzą i doświadczeniem, czy raczej posadzi Cię w kącie, włączy autopilota i powie, żebyś raczej niczego nie dotykał.

Doświadczony i chętnie dzielący się wiedzą skipper to bardzo ważny element każdego rejsu stażowego

Nocne przeloty

Bardzo ważny element szkolenia żeglarskiego, którego nie mamy szans nauczyć się porządnie na kursie żeglarskim, za to na rejsie stażowym będziemy mieć okazję poznać go aż za dobrze. W nocy na morzu wszystko wygląda inaczej, stąd też umiejętność zorientowania się w tych wszystkich światłach i światełkach, które mrugają i błyskają w najróżniejszych kolorach, jest nieoceniona. Zapytajmy, czy planowane są nocne przeloty.

nocny przelot, rejs stażowy, rejs morski, rejs zeglarski, rejs, zeglarstwo, noc

Dobry i wyposażony jacht

Dowiedzmy się, czy jacht którym się wybieramy na stażówkę jest wyposażony zgodnie z jakimś ogólnie przyjętym standardem i jakie są ogólne warunki bytowania na nim. Jest to istotne z przynajmniej czterech powodów:

  • Po pierwsze bezpieczeństwo – jeśli łódka sprawdzana jest regularnie przez jakąś uprawnioną instytucję, mniejsza szansa wypadku / awarii / incydentu ze względu na zły stan techniczny jednostki.
  • Po drugie wiedza na temat tego, jak powinien być wyposażony jacht dla określonych obszarów operacji jest bardzo istotna z punktu widzenia przyszłego samodzielnego czarterowania jednostek. Jeżeli na przykład wyczarterujemy jacht bez EPIRB, a kamizelki ratunkowe nie mają lampek (lub nie ma szperacza na pokładzie) to oznacza w 99% legislacji, że nie powinniśmy takim jachtem porywać się na długie przeloty z nocnym pobytem na morzu. To niezmiernie ważne, bo gdyby coś nam się niefortunnego przytrafiło, poza obszarem operacji na jakim wolno nam się było znaleźć, to narażamy się na spore nieprzyjemności natury prawnej.
  • Po trzecie – owszem można się wybrać w rejs w biorącej wodę i śmierdzącej stęchlizną krypie, bo kosztuje tylko 400 złotych plus kasa jachotwa, ale co to za przyjemność spędzać urlop w ten sposób, że woda się leje na głowę, a skarpetki gniją już trzeciego dnia, a wszyscy podduszeni są wyziewami z nieszczelnej komory silnika.
  • Po czwarte wreszcie: wiedza o standardach wyposażeniu jachtów jest niemal całkowicie pomijana na szkoleniach żeglarskich, owszem mówi się o tym jak zwodować tratwę, jakie są środki wzywania pomocy (pirotechnika), ale nie ma elementu szkolenia, który mówiłby o tym, co na jachcie operującym na danym akwenie musi się znajdować. Na szkoleniach brak na to czasu, a od ogarniętego skippera na rejsie stażowym mamy szansę się tych wszystkich rzeczy dowiedzieć, żeby potem nie żeglować jachtem niewyposażonym nawet w tratwę ratunkową np. z Maroko na Wyspy Kanaryjskie.

Angażowanie uczestników rejsu w żeglowanie, możlwość samodzielnego poprowadzenia przelotu.

Warto spytać, żeby nie było nieporozumień. Często zdarza się, szczególnie na „skipperowanych czarterach” w Grecji czy Chorwacji, że uczestnicy rejsu są zasadniczo pasażerami na jachcie, a całą robotę żeglarską, plus podawanie drinków wykonuje załoga.

rejs stazowy, rejs na jachtowego sternika morskiego, rejs morski, rejs zeglarski

Na rejsach stażowych wszyscy uczestnicy powinni być zaangażowani „w płynięcie” i pomagać przy: nawigacji, rozpoznawaniu innych jednostek, dokowaniu jachtu w portach i marinach, wspólnym gotowaniu, trzymaniu wacht, sterowaniu jednostką oraz wypełnianie dziennika jachtowego. Nawet wydawałoby się proste trzymanie kursu na kompas przy zafalowaniu nie jest aż tak łatwe jak mogłoby się wydawać i wymaga kilku – kilkunastu godzin praktyki, żeby nabrać odpowiednich nawyków, a jeśli robi to ktoś zamiast uczestnika, to jak on się ma tego nauczyć?

Bardziej zaawansowanym przyda się możliwość zaplanowania i poprowadzenia samodzielnie jednego lub dwóch przelotów (np. powyżej 60 mil morskich, które się przydają gdy ktoś szkoli się w systemie brytyjskim) i wzięcia części odpowiedzialności za załogę i trasę.

Wszystkie te elementy tworzą tak zwaną: „dobrą praktykę morską”, której poznanie jest jednym z najważniejszych elementów kształcenia każdego żeglarza, a którego nie da się poznać wyłącznie na kursach – trzeba pływać, pływać i jeszcze raz pływać.

Co bardzo istotne, osoby, które uczą się żeglarstwa powinny moim zdaniem próbować żeglowania z różnymi kapitanami i na różnych akwenach. Zaleca to nawet brytyjskie RYA jako element bardzo ważny dla wyrobienia odpowiednich żeglarskich nawyków. Ponadto, mimo ustalonych przez różne organizacje minimów stażowych dla osiągnięcia poszczególnych elementów wtajemniczenia żeglarskiego, należy pamiętać o tym, że 200 godzin wymagane do przystąpienia do szkolenia na JSM spędzonych na morzu to bardzo, bardzo mało.

Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu, będziecie mieli nieco lepszy ogląd tego, jak powinny naszym zdaniem wyglądać żeglarskie rejsy stażowe. Oczywiście na tej stronie znajdziecie sporą ich ilość, gdzie dokładamy wszelkich starań, żeby były prowadzone jak najlepiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *